poniedziałek, 27 września 2010

Palcem po talerzu I


Pogoda za oknem skłania bardziej do napicia się grzanego wina niż orzeźwiającego, jogurtowego napoju, ale jego smak i zapach przenoszą mnie zawsze w inną strefę klimatyczną. W Indiach był ukojeniem po każdym kęsie pikantnego jedzenia, a podczas największych upałów stawał się właściwie samodzielnym posiłkiem. Panie i Panowie:
MANGO LASSI
Do pojemnika wrzucamy
  • 1/2l jogurtu naturalnego
  • mango (właściwie powinno być świeże i pachnące, ale w Polsce rzadko udaje mi się na takie natrafić, dodaję więc mango z puszki, sprawdza się rewelacyjnie)
  • sok z 1/2 cytryny
  • cukier trzcinowy do smaku
Całość miksujemy z kilkoma kostkami lodu i voilà! Możemy też zaszaleć i zamiast kostek lodu wziąć 2 kulki lodów waniliowych, albo zamiast cukru, miód, tylko nie za dużo, bo zdominuje delikatny smak owoców.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz